Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DIETETYKA / DIETA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DIETETYKA / DIETA. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 16 kwietnia 2015

Nadal jestem gruba i cały czas ćwiczę!

Witajcie!
Dzisiaj chciałabym poruszyć, dość ciekawy temat czyli : Nadal jestem gruba i cały czas ćwiczę! 
Zapewne w śród Was znajdują się osoby, które również się borykają z tego typu problemem. Ja również gdy próbowałam się odchudzić na własną rękę nie osiągałam wymarzonych efektów. Ćwiczyłam bardzo dużo i bardzo intensywnie, jednak efekty były mizerne. Więc jak to jest? Jest kilka opcji dlaczego tak może się dziać.

OPCJA: ćwiczę i jestem gruba
WNIOSEK: brak diety
Wielokrotnie podkreślam to, że bez prawidłowego odżywiania, efektów, w walce o upragniony wygląd, doszukać się będzie o wiele trudniej. Jeżeli dużo trenujesz (codziennie lub co drugi dzień) a nie trzymasz diety, to najzwyczajniej w świecie marnujesz swój czas. Nie zapominaj, że nie mamy już lat 18nastu (ile/ ilu z Was słyszało to ode mnie?) i nasz metabolizm jest już nieco wolniejszy a i poziom hormonów w naszym organizmie nie jest już taki sam jak u nastolatka.

MOJA RADA:
Jeżeli masz możliwość skonsultuj się z dietetykiem, doradcą dietetycznym lub żywieniowym, w sprawie pomocy w ułożeniu diety. Pamiętajcie, że nie zawsze trener personalny jest specem zarówno w ćwiczeniach, jak i w rozpiskach żywieniowych, ale bywają też i tacy. Pamiętaj, że dzięki fachowej poradzie o wiele łatwiej jest się wziąć w garść.

OPCJA: ćwiczę i trzymam dietę

WNIOSEK: alkohol
Trenujesz, trzymasz dietę i pijesz alkohol - takie rozwiązanie nie jest dobre dla osoby marzącej o kratce na brzuchu. Nie oszukujmy się jedno piwko to około 250 kalorii, zaś dwa to już około 500 kalorii. Wielokrotnie słyszę, że piwko jedno z wieczora, w dodatku "małe" nie zrobi nic złego w walce o upragnioną kratkę. Są to bzdury...

MOJA RADA: Odstaw alkohol, a w tedy o wiele szybciej przyjdą upragnione efekty.

OPCJA: nie piję, trzymam dietę oraz ćwiczę

WNIOSEK: problemy zdrowotne
Gdy trzymasz czystą miskę, ćwiczysz sumiennie oraz nie spożywać do bólu alkoholu, a nadal nie widać efektów, problem może mieć podłoże zdrowotne. Czym prędzej wybierz się do lekarza pierwszego kontaktu, z którym ustalicie co może być przyczyną.

MOJA RADA: wizyta u lekarza, który pomoże Ci zdiagnozować problem.
 


Więc gdy już okaże się, że nic Ci nie dolega. Gdy nadal ćwiczysz, trzymasz dietę, nie chorujesz i nie pijesz a nadal jesteś gruba, zapamiętaj jedno :
WSZYSTKO ZACZYNA SIĘ W GŁOWIE, dopóki sama nie będziesz chciała zmian i nie poukładasz sobie tego w głowie, nigdy nie osiągniesz celu.

Tekst ten kieruję zarówno do Pań jak i do Panów :)

niedziela, 15 lutego 2015

Fit sernik - szybki i bardzo prosty przepis


Pyszniutki fit serniczek♥
Składniki:
550 g chudego białego sera
50 g odżywki czekoladowej Whey 100
4 jaja
2 łyżki kakao
2 łyżki rodzynek
2 łyżki mleka
5 słodzików
1 łyżeczka proszku do pieczenia
2 łyżki płatków owsianych błyskawicznych (do oprószenia formy)
1 łyżka masła (do wysmarowania formy)
Moja forma ma 18 cm średnicy.
Formę smarujemy i oprószamy płatkami. Pozostałe składniki łączymy ze sobą, do uzyskania jednolitej masy. Pieczemy 45minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni i gotowe! Smacznego

wtorek, 6 stycznia 2015

Galareta - źródło proliny w diecie?



Nigdy nie sądziłam, że napiszę notatkę o galarecie drobiowej i wieprzowej. Dla jednych jest przysmakiem i lubię ją jeść, zaś dla innych jest po prostu obrzydliwa. Ale o gustach się nie dyskutuje. Już jakiś czas temu wstawiałam na fanpejdżu Dziewczyn o kaloryczności galarety drobiowej, która jest niewielka, ale o tym później. 
No więc jak to jest z tą galaretą? Jemy są bo... jest dobra na stawy i układ chrząstny? Bo je chroni i regeneruje... Bo robimy ją z żelatyny, a żelatyna w końcu pochodzi z kości prawda?
Prawda zawsze leży po środku...
Prawdą jest, że do regeneracji stawów, kości czy chrząstek potrzebne jest białko (akurat tego w galarecie jest pod dostatkiem), a dokładniej aminokwas prolina.
Jednym ze składników budulcowych kości jest kolagen, który stanowi 85%-95% masy kości, a prolina jest niezbędna przy syntezie kolagenu. Wniosek? jeżeli żelatyna wytwarzana jest z kości, zawartość proliny w niej będzie wysoka. Jest to prawda i tak w 100 gramach suchego proszku 85% to białko. Jednak roztwór do sporządzenia mojej ulubionej galarety zawiera o 10 razy mniej proliny. Przy regeneracji stawów dorosły człowiek powinien przyjmować 4 gram proliny na dobę. 
A więc sumując: czy warto się skupiać na żelatynie jako źródle proliny w diecie? nie. O wiele lepsza będzie zbilansowana dieta bogata w dobrej jakości białka.

Poniżej o kaloryczności galarety z rozkładem makroskładników:


Wartość energetyczna galarety drobiowej z warzywami w 100 g:
70,00 kcal
Białko w 100 g:
10,00 g
Węglowodany w 100 g:
7,5 g
Tłuszcz w 100 g:
1,1 g


Wartość energetyczna galarety wieprzowej w 100 g:
197,00 kcal
Białko w 100 g:
16,30 g
Węglowodany w 100 g:
0,45 g
Tłuszcz w 100 g:
14,50 g


Poniżej przepisz na lux galaretę:
1 porcja włoszczyzny (ok. 700 g)
1 pierś z kurczaka
2 nóżki z kurczaka (bez skóry)
sól i pieprz do smaku
4 łyżki żelatyny
2 jaja ugotowane na twardo
2 łyżeczki świeżej, posiekanej natki pietruszki
750 ml wody
W garnku zagotować 750 ml wody, dodać do niej umytą i obraną włoszczyznę oraz umyte i oczyszczone mięso z kurczaka w całości. Doprawić solą i pieprzem do smaku.
Wywar gotować przez około godzinę.
Ugotowany wywar przecedzić przez bardzo drobne sitko lub przez gazę i dodać do niego żelatynę, mieszać aż się rozpuści.
Ugotowane mięso z wywaru oddzielić od kości i pokroić w kostkę.
Ugotowane jajka obrać i pokroić w plastry. Marchewkę z wywaru pokroić w kostkę.
W miseczkach o pojemności około 120 ml układać po trochę mięsa, pokrojonej marchewki z wywaru i jajka.( Ja osobiście dodaję jeszcze kukurydzę i groszek). Zalać tężejącym wywarem i posypać odrobiną pietruszki.
Odłożyć do lodówki na kilka godzin aby galaretka dobrze się schłodziła. Podawać skropione octem lub cytryną.

niedziela, 4 stycznia 2015

Domowe masło orzechowe

Dzisiaj chciałam zaprezentować Wam, super łatwy przepis na masło orzechowe z orzeszków ziemnych. Jednak zanim zdradzę Wam przepis przyjrzyjmy się im bliżej:)
Orzeszki ziemne, fistaszki, zwane też arachidowymi posiadają wyjątkowe właściwości i wartości odżywcze. Popularne fistaszki posiadają najwięcej białka - 25,8 g/100g - ze wszystkich orzechów. Nie tylko w tej kwestii są rekordzistami, ponieważ posiadają również najwięcej witaminy B3 ( niacyny), ponadto są źródłem tłuszczy jedno- i wielonienasyconych kwasów tłuszczowych, potasu, błonnika a także argininy ( jednego z aminokwasów odpowiedzialnych za przyrost masy mięśniowej).
Do zrobienia domowego masła orzechowego użyłam
200gram orzeszków ziemnych, które zblendowałam do rzadkiego.
I w ten oto sposób, uzyskałam pół słoiczka masła mniam mniam. :)
są wartościowym źródłem tłuszczu (jedno- i wielonienasycone kwasy tłuszczowe), błonnika oraz witamin i składników mineralnych (zwłaszcza potasu)





Wartości odżywcze orzeszków ziemnych (w 100 g)

Wartość energetyczna - 567 kalorii
Białko ogółem - 25,80 g
Tłuszcz - 49,24 g
Węglowodany - 16,13 g (w tym cukry proste 4,72)
Błonnik - 8,5 g

Witaminy

Tiamina – 0,640 mg
Ryboflawina – 0,135 mg
Niacyna - 12,066 mg
Witamina B6  - 0,348 mg
Kwas foliowy -  240 µg
Witamina E – 8,33 mg

Minerały

Wapń – 92 mg
Żelazo - 4,58 mg 
Magnez - 168 mg
Fosfor - 376 mg 
Potas - 705 mg
Sód – 18 mg 
Cynk - 3,27 mg



niedziela, 9 listopada 2014

Nie stać mnie na stosowanie diety i kupowanie zdrowej żywności

Niejednokrotnie słyszę, że zdrowa żywność i stosowanie diety jest bardzo drogie, że nie ma się czasu na wygotowywanie posiłków i ochoty. Sorry, ale na to ostatnie nic nie poradzę, ale na gotowanie i "drogą" dietę to i owszem.
A więc zaczynamy:

Palisz? Jeżeli tak to kupujesz też i fajeczki. Paczka papierosów to koszt około 14 złotych. Nie uwzględniam w  tym momencie gum do żucia, zapalniczek i innych specyfików, które zakupujemy przy okazji.

Tak więc mamy te 14 złotych i...
I za te pieniądze możemy zakupić:











Idziemy dalej, nie masz czasu przygotować posiłku w domu, więc jesz na mieście. Maka, sraka, kebaba albo obiad na telefon - to to jeszcze pół biedy. Średnio płacisz za to około 15 złotych.
Więc mamy 15 złotych:


Kolacja? czemu nie, może znowu jakiś szit-czit, albo pizza?  Z portfel ucieka kolejne 30 złotych. Za cenę 30 złotych można kupić:














A na weekend kawka, ciasteczko z przyjaciółką, może piwko przed tv, albo "balet".
Średnio z takimi uciechami startować można od 50 złotych wzwyż, według własnego rozmachu. Wezmę opcję kawki i ciasteczka z funfelą - 50 złotych.





















Wniosek, nie mów, że nie stać CIĘ na stosownie diety i kupowanie zdrowej żywności, bo nie jest to prawdą. Prawdą, może być to że Ci się nie chce. 
Odnośnie kaloryczności produktów, te które kupujemy w postaci szybkich dań na wynos zawierają o wiele więcej tłuszczu, węglowodanów i soli niż potrzebujemy w rzeczywistości. Zawierają także mnóstwo wzmacniaczy smaku i innych niezdrowych konserwantów. Produkty, które zamieściłam w zestawieniach są przykładem, zaś ceny mogą się różnić w zależności od miasta. firmy itp. ( ja brałam produkty z alma24.pl bo trochę by to śmiesznie wyglądała gdybym poszła do Biedronki albo innego spożywczego i zaczęła robić foty). :D
A co zrobić by nie wygotowywać posiłków, odpowiedź jest prosta, gotuj w wodzie, gotuj na parze, grilluj, albo piecz, wtedy nie potrzeba wysiadywać nad garami:)
Oczywiście każdy ze swoimi pieniędzmi robi co chce, jednak nie staraj mi się wmówić, że Cię nie stać...

sobota, 1 listopada 2014

Sportowiec na bani czyli o alkoholu w diecie

Witajcie! Dzisiaj chciałabym poruszyć kwestię alkoholu w diecie sportowca.

Wczoraj z racji halloween pozwoliłam sobie na piwko. Z resztą chmielowy trunek bardzo często towarzyszy nam przy różnego rodzaju spotkaniach ze znajomymi. Dlatego co warto wiedzieć na ten temat:)

Wiele osób, które trenują obawiają się, że cała ich ciężka praca nad mięśniami pójdzie a marne. Popularne "ścinanie białka" przez alkohol jest w pewnym stopniu prawdą. Jednak dokładnie nie jest to ŚCINANIA, a hamowanie hormonu wzrostu i hormonu lutenizującego. 
Nie mówię tu o jednym piwie raz na dwa miesiące, ale właśnie alkohol jest jak hamulec dla rozbudowy mięśni, przez co utrudnia obieg białka w organizmie i jego właściwe wykorzystanie.
Szczególnie silnie działa na hamowanie syntezy włókien mięśniowych typu II (szybkokurczliwe, skłonne w odpowiednich warunkach do wzrostu objętości i masy (hipertrofii)).
Dodatkowo, osoby które pragną zmniejszyć wartość tkanki tłuszczowej, a "piwkują" muszą być świadome tego, iż prędkość metabolizmu zmniejsza się średnio o 30% po spożyciu alkoholu.
Dodatkowo alkohol jest wysokokaloryczny...

Spożywanie alkoholu powoduje przede wszystkim zaburzenia w następujących elementach:
  • Odwadnianie – doskonale wiadomo, że utrata wody z organizmu jest przyczyną spadku możliwości wysiłkowych. Alkohol powoduje obniżenie  produkcji antydiuretycznego hormonu, który pozwala na zatrzymanie wody w organizmie. W związku z tym wzrasta ubytek płynów z ustroju („szkolnym” przykładem jest spożywanie piwa). Odwodnienie rzędu 1-2% obniża wydolność i możliwości wysiłkowe organizmu o 10-20%. Alkohol może spowodować dodatkowy  wzrost odwodnienia o 3% w przeciągu zaledwie 4 godzin. Powrót do równowagi wodno-elektrolitowej organizmu po ostrym odwodnieniu może trwać nawet do tygodnia czasu. A więc spożycie alkoholu nawet 4-5 dni przed startem, ważnym treningiem może mimo wszystko mieć swoje negatywne skutki.
  • Obniża możliwości motoryczne – zmniejsza napięcie mięśni i zwiększa poczucie odprężenia, w rezultacie osłabiając czas reakcji i bystrość umysłu nawet przez kilka dni. Upośledza również koordynację wzrokowo-ruchową. Wszystko to obniża zdolności motoryczne, a co gorsza, wzrasta możliwość doznania urazu i kontuzji.
  • Regeneracja – osoby, które spożywają alkohol po wysiłku (zawodach, treningu) odnotowują większy spadek wydolności i potrzebują wielokrotnie dłuższego okresu czasu do właściwej regeneracji (np. w zasoby wyczerpanego glikogenu w mięśniach).
  • Tkanka tłuszczowa – obecność alkoholu zakłóca metabolizm tkanki tłuszczowej oraz węglowodanów. Organizm w pierwszej kolejności czerpnie energię z alkoholu, co może być przyczyną wzrostu masy (a dokładnie tkanki tłuszczowej).
  • Dodatkowo alkohol zaburza prawidłowy sen, a więc właściwą regenerację. Obniżone zostaje również wydzielanie testosteronu oraz termoregulacja.
Więc co mamy zrobić gdy nadarza nam się okazja do wypicia? Jak zredukować uczucie kaca, bądź go wyeliminować całkowicie? Najlepiej nie pić;-) jednak gdy tak się nie da, poniżej przedstawiam kilka wskazówek:
  1. Unikaj przesadnego, nadmiernego picia alkoholu,
  2. Wyznacz sobie limit alkoholu zanim zaczniesz go spożywać,
  3. Unikaj gier „alkoholowych” – zaczniesz grać, grasz do końca (jak w kasynie),
  4. Nie pij na „pusty żołądek – (z jap. „harakiri”),
  5. Wybieraj niskoprocentowe napoje,
  6. Po każdym spożyciu alkoholu wypij ok. 250 ml wody, soku lub innego napoju bezalkoholowego,
  7. Po zakończonym spożywaniu alkoholu wypij w granicach 700 ml do 2 l wody,
  8. Unikaj spotkań alkoholowych 72 godziny przed zawodami/ważnym treningiem,
  9. Po zawodach/mocnym treningu przed spożyciem alkoholu (np. bankiet) na każde stracone  500 g masy ciała wypij 700 ml napoju izotonicznego, płynnych węglowodanów z 300-400 mg sodu,
  10. Przed spożyciem alkoholu po zawodach/treningu spożyj przynajmniej 6-8 g białka i 30-60 g węglowodanów w pierwszych 30 minut oraz zjedz pełnowartościowy posiłek do 1,5 godziny po wysiłku,
  11. Unikaj picia alkoholu przynajmniej 24-36 godzin po doświadczonym ostrym bólu i doznanej kontuzji,
  12. Nie pij alkoholu, podczas gdy bierzesz środki przeciwzapalne (zawierają tylenol i ibuprofen),
  13. Prowadź dwumiesięczny rejestr stosunku tkanki tłuszczowej do masy mięśniowej,
  14. Zadaj prewencyjne pytania trenerom, zawodnikom, osobom trzecim na temat wpływu nadużywania alkoholu na poziom sportowy.
 A gdy już pić zaczniemy to wybierajcie:
- napoje alkoholowe bezglutenowe, takie jak ostatnio popularne cydry - są źródłem węglowodanów i niewielkiej ilości alkoholu, ale w przeciwieństwie do piwa nie robią wielkiej krzywdy naszym kosmkom jelitowym. Prawdziwy cydr to po prostu sfermentowany sok jabłkowy.
- niektóre wódki (dobrej jakości wódki z ziemniaków czy ryżu) pite bez dodatków syropów
- tequilla
- wytrawne wino czerwone - źródło jednego z najsilniejszych antyoksydantów - resweratrolu
- szampan dobrej jakości

Oczywiście nikogo nie namawiam do spożywania alkoholu bo jak już wspominałam jest bardzo kaloryczny;-)

piątek, 24 października 2014

Światowy Dzień Walki z Otyłością

24 października obchodzony jest Światowy Dzień Walki z Otyłością. Otyłość nazywana jest chorobą XXI wieku. Z roku na rok boryka się z nią coraz więcej osób na całym świecie. W ostatnich dziesięciu latach liczba otyłych ludzi na świecie wzrosła z 200 do prawie 300 mln.
Czy wiecie, że...?
Co czwarty Polak i co piąta Polka ma nadwagę. Otyłość występuje w naszym kraju u ponad 65 proc. mężczyzn i kobiet w średnim wieku. Główną przyczyną narastania tego problemu jest rosnąca popularność fast-foodów i brak aktywności fizycznej. 

Nie zastanawiaj się czy warto podjąć walkę o lepsze i zdrowsze życie, tylko zacznij już dzisiaj:)
Nie jest to wcale trudne, mówię szczerze, bo sama jestem lżejsza o 30 kilogramów.





niedziela, 19 października 2014

Prawidłowy jadłospis oraz mix wrześniowo-październikowy

Ostatni czas, był czasem dość zakręconym i dlatego nie za bardzo miałam jak napisać cokolwiek nowego. W dzisiejszym wpisie chciałabym poruszyć bardzo ważny temat dla osób dbających o dobry wygląd, a mianowicie o prawidłowym rozłożeniu białka, tłuszczy i węglowodanów w naszej diecie. To w jaki sposób mamy rozpisaną dietę daje odzwierciedlenie na tym jak wygląda nasze ciało i jakie efekty osiągamy bądź nie.
Tak więc, kiedy znamy już nasze zapotrzebowanie energetyczne (pisałam o tym tutaj), możemy określić ilość białek, węglowodanów i tłuszczy w naszej diecie. Jednak zanim przejdziemy do obliczania ww. ilości. Zapoznajmy się z wartościami energetycznymi dla poszczególnych elementów:
1 gram białka to 4 kcal,
1 gram węglowodanów to 4 kcal,
1 gram tłuszczu to 9 kcal,
1 gram alkoholu etylowego to 7 kcal.

Aby prawidłowo zaplanować naszą rację pokarmową, należy ustalić procentowe zapotrzebowanie na białka, węglowodany i tłuszcze:
12%-14% energii powinno pochodzić z białek,
55%-60% energii powinno pochodzić z węglowodanów,
25%-30% energii powinno pochodzić z tłuszczy.
Jednak by wszystko ze sobą współgrało całość musi dać nam 100%. Na przykład gdy odejmiemy z diety procentowo tłuszcze, musimy w ich miejsce wstawić węglowodany.
Gdy już ustalimy naszą ilość procentową ilość białka, węglowodanów i tłuszczy, przechodzimy do obliczeń, do tego będzie nam potrzebne nasze całkowite zapotrzebowanie energetyczne. I zaczynamy:) Obliczenia na moim przykładzie, gdzie moje całkowite zapotrzebowanie powinno wynosić  2980.4 kcal
Przykładowo:
białko 14%
węglowodanowy 60%
tłuszcze 26%

białko: 14% z 2980.4 kcal
14 x 2980.4 : 100 = 417.3 kcal

 następnie nasz wynik dzielimy przez odpowiedni równoważnik energetyczny

417.3 : 4 = 104.3 gram białka

węglowodany: 60% z 2980.4 kcal

60 x 2980.4 : 100 = 1788.2 kcal
1788.2 : 4 = 447. 1 gram węglowodanów

tłuszcze: 26% z 2980.4 kcal
26 x 2980.4 : 100 = 774.9 kcal
774.9 : 9 = 86.1 gram tłuszczu

Wszystkie wyniki zaokrągliłam do jednego miejsca do przecinku jednak znam osoby, które zaokrąglają do pełnych dziesiątek. Dzięki tym wyliczeniom, wiem ile powinnam dostarczać białek, węglowodanów i tłuszcz:)


A teraz, krótkie podsumowanie ostatnich tygodni. Wciąż jestem na redukcji, fakt, jest mi trochę ciężko, szczególnie przy planowaniu czitu, który miałam tydzień temu. Waga się ruszyła i jest dobrze, widzę zmiany, które przynosi czysta miska. Mój abs coraz bliżej :) czy wyrobię się w zaplanowanym czasie zobaczymy...
Aaaa i jeszcze jedna perełka:) od tego miesiąca można mnie spotkać w Fabryce Sportu na Mickiewicza 41 w Chełmie. Cieszę się, że mogłam dołączyć do Fabrykowego teamu:)



niedziela, 7 września 2014

Tydzień czystej miski

Dzisiaj mija siódmy dzień tzw. czystej miski. 
Wakacje dały mi się bardzo we znaki i zalałam się tłuszczem w znacznym stopniu. Ale że wakacje już minęły, postanowiłam powrócić do czystego jedzenia, w ciągu tych 7 dni miałam jeden posiłek nad program i oczywiście był to posiłek z serii cheat meal :) po mimo tego z obwodów bardzo ładnie zeszło mi po 2cm-3cm, z czego jestem bardzo dumna. Cieszy mnie to, bo schodzą ze mnie wakacyjne syfy. Najprawdopodobniej od tego tygodnia dodam sobie poranne cardio by wspomóc się z utratą tłuszczyku. Moim największym marzeniem jest zejść na bf poniżej 10%, oczywiście będę się cieszyć z przed wakacyjnej 15% :D jednak w chwili obecnej jeszcze trochę mam do zbicia aby było 15 :D

Oto główne zasady czystej miski:
1. Jedz 5-7 małych posiłków dziennie (to napędza metabolizm)

2. Każdy posiłek powinien zawierać węglowodany, proteiny i zdrowe tłuszcze.

3. Jedz co 2-3 godziny, bo jedząc mniej posiłków dziennie, będziesz mniej głodny i wyeliminujesz skłonności do przejadania się

4. Kontroluj porcje

5. Warzywa, warzywa, warzywa. Dołączaj ich sporą ilość do każdego posiłku.

6. Pij dużo wody

Być może któraś z Was chciałaby się przyłączyć do kolejnego tygodnia czystej miski?

Poniżej przedstawiam jak ręcznie obliczyć % poziom tkanki tłuszczowej, mnie sprawdza się praktycznie zawsze:

OBLICZANIE POZIOMU TKANKI TŁUSZCZOWEJ 
A= 4,15 * obwód talii
B= A / 2,54
C= 0,082 * masa ciała * 2,2
D= B - C - (98,42 dla mężczyzn; 76,76 dla kobiet)
E= masa ciała * 2,2

Wynik= D / E * 100

LEGENDA:
* - znak mnożenia
/ - znak dzielenia



piątek, 5 września 2014

Placki z kalafiora, szybkie proste a jakie dobre


Jestem pod ogromnym wrażeniem pysznych placków kalafiorowych, są mega proste i mega pyszne.

Kalafior jest bogaty w witaminę C, K, B1, B2, B6, PP, jod, fluor, potas, wapń, magnez, cynk. Ponadto, ma właściwości przeciwrakowe, z uwagi na obecność sulforanu.
Jak przemycić to wartościowe warzywo do codziennej diety? Oto jeden ze sposobów.

Wartości odżywcze (całość):
Energia: 390 kcal
Białko: 43,3 g
Tłuszcz: 10,1 g
Węglowodany: 27,8 g

Składniki:
1 kalafior (wycięte różyczki)
0,5 szklanki mąki migdałowej odtłuszczonej
1 jajko
1 cebula dymka (drobno pokrojona)
Sól
Pieprz

Przygotowanie:
Ugotuj kalafior w osolonej wodzie, aż zrobi się miękki.
Odcedź i rozgnieć widelcem w dużej misce. Dorzuć jajko, mąkę i pokrojoną cebulę. Dodaj soli i pieprzu i dobrze wymieszaj.
Formuj placki wielkości dłoni i smaż z każdej strony około 4 minut, aż placki się zarumienią.


czwartek, 4 września 2014

Amore pomidore, czyli zrób to sam:)

Pomidor i kropka, kto nie wykorzysta okazji ten trąba!
Koniec lata, a na ryneczkach i w supermarketach pojawiają się bardzo tanie warzywa, które dla osób dbających o linie są wybawieniem podczas zdrowej diety. Warto wykorzystać takie promocje i samemu zrobić "drobne" przetwory, które urozmaicą naszą dietę, soki, sosy.
U mnie pod nóż w ostatnim czasie podeszły pomidory. Osobiście jem ich bardzo dużo, zarówno surowych, jak i przetworzonych, przetworzonych przeze mnie:) unikam kupowania koncentratów, keczupów czy soków pomidorowych w sklepach, wolę wiedzieć co jem i piję. Takie rozwiązanie jest dobre dla osób, które w swojej kuchni nie używają soli czy innych wspomagaczy smaku. W tym roku oprócz przecierów i soków pokusiłam się o zrobienie suszonych pomidorów, które również uwielbiam. Poniżej namiastka moich przecierów, może i Wy skusicie się na domowe przetwórstwo? Mnie na samą myśl o tym, że to moje własnoręczne przeciery aż ślinka cieknie:)
Acha! Pomidory zawierają dużo witaminy C,E,K oraz z grupy B, PP. Mikro- i makroelementy jak potas oraz wapń, żelazo, miedź, kobalt i mangan.






niedziela, 24 sierpnia 2014

Nocne podjadanie :D

 Zostałam przyłapana!
Ot cała prawda, wczoraj miałam wieczorny cheat meal, przyznaję się bo nawet Pan dostawca pizzy mnie zdemaskował ( którego oczywiście pozdrawiam:D ) a masa sama się nie zrobi:D
Podjadanie to największy grzech odchudzających się i największy niszczyciel wszelkiego rodzaju diet. Kawałek urodzinowego ciasta przyniesionego przez koleżankę z pracy, czekoladka do popołudniowej kawy i paczka chipsów do wieczornego oglądania ulubionego serialu – innymi słowy cała masa zbędnych kalorii, tłuszczu i cukru! Jak z tym walczyć?
Podjadanie może mieć różne oblicza i przyczyny. Przykładowo, można podjadać w nocy. Plądrowanie lodówki o tej specyficznej porze ma nawet swoją nazwę – Night Eating Syndrome, w skrócie NES. Jeśli zaczynasz odczuwać głód w drugiej części dnia, najchętniej sięgasz po węglowodany, a w dzień jesteś senny i apatyczny – bardzo prawdopodobne, że twoim problemem jest właśnie NES.
Nie wszyscy jednak w sekrecie przed innymi, wybierają się na nocne eskapady do kuchni. Podjadanie może być spowodowane również złą dietą czy stresującą pracą. Nasze menu może być zbyt ubogie i nie dostarczać wystarczającej ilości energii. Może się też zdarzyć coś zupełnie odwrotnego – spożywasz zbyt dużo śmieciowego jedzenia. Dlatego warto przez tydzień spisywać wszystko, co zjadasz. Nie wolno jednak oszukiwać. Na liście powinien się znaleźć każdy cukierek, chips czy kebab.

poniedziałek, 18 sierpnia 2014

A B C domowego przybornika kuchennego



W polskiej kuchni ziołami, które się głównie używa są cząber, majeranek, gorczyca, jałowiec oraz kminek. Teraz jednak coraz częściej sięga się także po tymianek, rozmaryn, bazylię, szałwię czy estragon. Wszystkie one poza tym, że nadają świetny smak i aromat potrawom, ułatwiają także ich trawienie. Warto bliżej przyjrzeć się tym ziołom i ich zdrowotnemu działaniu.
  • Cząber – wykazuje działanie trawienne, moczopędne, ściągające, pobudza czynność żołądka. Świetnie nadaje się do potraw z roślin strączkowych jak i serów topionych czy wędzonych, sosów mięsnych, ogórków kiszonych.

  • Majeranek – oprócz działania trawiennego, działa wykrztuśnie oraz przeciwzapalnie. Likwiduje wzdęcia. Warto go stosować do potraw z grochu (np. grochówki), dań mięsnych, sosów. Należy jednak pamiętać aby dodawać go dopiero przy końcu gotowania.

  • Gorczyca – ma działanie trawienne, w całych ziarnach także rozluźniające. Można ją również stosować w formie okładów rozgrzewających w miejsca porażone reumatyzmem. Dodaje się ją zwłaszcza do potraw marynowanych, kiszonych ogórków, a w formie musztardy do ryb oraz wędlin.

  • Jałowiec – wykazuje działanie trawienne, napotne, moczopędne oraz żółciopędne. Z tych względów świetnie pasuje do kapusty oraz wieprzowiny. Jego dodatek powoduje, że danie mięsne nabiera aromatu dziczyzny.

  • Kminek – ma silne działanie trawienne, likwiduje wzdęcia, działo moczopędnie, mlekopędnie oraz pobudzająco zarówno na nerwy jak i serce. Warto go dodawać do serów, kapusty czy mięsnych sosów.

  • Tymianek – pobudza działanie zarówno żołądka jak i nerwów oraz serca. Działa przeciwskurczowo, wykrztuśnie, przeciw pasożytom jelitowym. Swoje miejsce znajduje w potrawach obok natki pietruszki i lubczyku, czyli wszelkich zupach, rosole, sosach.

  • Rozmaryn – wzmaga trawienie, działa żółciopędnie, moczopędnie oraz pobudzająco na serce. Sprawia to, że jest szczególnie cenny w przypadku dań z tłustych ryb.

  • Bazylia – pobudza i wzmacnia nerwy, serce oraz pracę żołądka, działa moczopędnie, mlekopędnie, likwiduje wzdęcia. Warto dodawać ją do zup zwłaszcza bulionów, rosołu, zup rybnych.

  • Szałwia – wykazuje zarówno działanie trawienne jak i przeciwcukrzycowe, przeciwzapalne, bakteriobójcze, wzmacniające. Suszoną szałwię dodaję się do drobiu, dziczyzny, ryb, zup takich jak jarzynowa, fasolowa, pomidorowa.

  • Estragon – wykazuje działanie wzmacniające żołądek, jest zwłaszcza przydatny przy jego nerwicach oraz nieżytach, łagodzi wzdęcia. Nadaje się do zup, sosów oraz dań mięsnych. Warto go także stosować przy ograniczeniu spożycia soli, gdyż świetnie wzmacnia smak potraw.


Widać zatem, że powyższe przyprawy są nie tylko "ozdobą" dań, ale przede wszystkim mają pomagać naszemu układowi trawiennemu w lepszym przyswojeniu spożywanych przez nas pokarmów. Dlatego warto każdą z nich posiadać w swoim domowym "przyborniku kuchennym".